czwartek, 24 września 2009
aaaaaapsik
Z Wrocka wrocilam podziebiona i ciagle nie moge wyjsc na prosta z kichaniem i wieczornym stanem podgoraczkowym. Do tego ilosc zdjec do obrobki przerasta mnie i przytlacza. Nie nadazam. Do tego codziennie dochodzi mi kolejna partia materialu. Staram sie, ale juz mam poslizgi. Oczy mnie bola. Nie wiem czy bardziej od sleczenia przy kompie czy od kataru, a moze od jednego i drugiego razem. Zrobilabym przerwe... ale nie mogieeeee ;(
środa, 16 września 2009
Wrocław
Odwlekany w nieskonczonosc wyjazd do Wroclawia musze w koncu zrealizowac :( Nie chce mi sie pierunsko, ale muszem. Akurat termin srednio mi na reke, bo zaleglej orobki co nie miara, ale boje sie, ze z kazdym kolejnym tygodniem z pogoda bedzie coraz mniej ciekawie. Zeby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce. No nic, cala masa budynkow czeka na sfocenie, wiec biore moje 4 litery w troki i jade. Znalazlam fajna (chyba, okaze sie po przyjezdzie) miejscowke na nocleg, blisko Rynku Glownego, wiec na bank wybiore sie na wieczorny spacerek. No dobra, czas spac.
Po powrocie ciag dalszy nadrabiania zaleglosci blogowych.
Po powrocie ciag dalszy nadrabiania zaleglosci blogowych.
piątek, 11 września 2009
Ruiny, ladne wnętrza i węże??
kontynuując nadrabianie zaleglosci - plener z Ewelina i Michalem. Tak, tak, węże też byly :) Udomowione na szczescie :)
Ruiny fabryczne wynalazla Ewelina, troche bylo kombinacji z tym, zeby znalezc do nich wejscie, ale sie udalo. Super spedzony dzien, pare zmian miejscowki. Cos tam marudzili, ze nie wiedza co maja robic na tym plenerze, a szlo im bardzo dobrze:) Ja chce same takie pary!






























Ruiny fabryczne wynalazla Ewelina, troche bylo kombinacji z tym, zeby znalezc do nich wejscie, ale sie udalo. Super spedzony dzien, pare zmian miejscowki. Cos tam marudzili, ze nie wiedza co maja robic na tym plenerze, a szlo im bardzo dobrze:) Ja chce same takie pary!






























środa, 9 września 2009
Piękni i młodzi :)
czyli Ewelina i Michal - z serii nadrabianie zaleglosci na blogu.
Kieeeeedy to bylo... W CZERWCU! Czas wiec najwyzszy by wpis powstal.
Napisze tak. Krotko. Ewelina to bardzo zywiolowa osobka. Tryska energia i nia zaraza. Zeby nie bylo (co zreszta widac na zdjeciach) obdarowuje swiat rozwalajacym usmiechem. Nieznosna czerwcowa pogoda nie byla w stanie zepsuc jej humoru, w trakcie i po ceremonii lalo niemilosiernie. Bylam na wielu weselach, ale na zadnym nie widzialam, zeby tak sie goscie bawili jak wlasnie u Eweliny i Michala. No ja rozumiem wiele, ale zeby 99% gosci bylo non stop na parkiecie to juz byl dla mnie szok:) Pozytywny oczywiscie. Generalnie - rewelacja.
No dobra, czas na foty. Najchetniej wstawilabym wiecej...











































Kieeeeedy to bylo... W CZERWCU! Czas wiec najwyzszy by wpis powstal.
Napisze tak. Krotko. Ewelina to bardzo zywiolowa osobka. Tryska energia i nia zaraza. Zeby nie bylo (co zreszta widac na zdjeciach) obdarowuje swiat rozwalajacym usmiechem. Nieznosna czerwcowa pogoda nie byla w stanie zepsuc jej humoru, w trakcie i po ceremonii lalo niemilosiernie. Bylam na wielu weselach, ale na zadnym nie widzialam, zeby tak sie goscie bawili jak wlasnie u Eweliny i Michala. No ja rozumiem wiele, ale zeby 99% gosci bylo non stop na parkiecie to juz byl dla mnie szok:) Pozytywny oczywiscie. Generalnie - rewelacja.
No dobra, czas na foty. Najchetniej wstawilabym wiecej...











































Subskrybuj:
Posty (Atom)