Julka to często współpracująca z nami modelka. Jest świetna, "normalna", miła, energiczna, pomysłowa i rewelacyjnie wciela się w różne role. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w wizażu i naprawdę nieźle sobie radzi. Poprosiła mnie po ostatnim kursie studyjnym o zrobienie jej "na szybko" portreciku :) Jedno z moich ulubionych z tej sesji :)
Pierwsze były na ludziach, drugie na martwej naturze. Na razie jedna foteczka z tej drugiej częsci testów. Tak na szybko. Ale się cieszę, ze wreszcie mam nowy sprzęcik! Tu zapięta 60-tka micro (ostrosc mnie powaliła na kolana).
Wczoraj dokumentowalam chrzest Leny - przesłodka, urocza i energiczna dziewczynka. Początkowo, jeszcze w domu, wszystko było fajnie, ale już w kościele, zdecydowanie się jej nie podobało. Tzn sam kościół ją zaciekawił, rozglądała się po nim przed rozpoczęciem ceremonii, która jednak zdecydowanie nie była po jej myśli :) Winę zrzucam na fakt, że to była najprawdopodobniej pora jej drzemki :)
W restauracji, na rodzinnym obiedzie, z humorkiem było stopniowo coraz lepiej i lepiej :) Niebawem zrobimy jeszcze sesję studyjną, a na razie mały bonusik - portret z mamą.
Zimowy, bo zimą robiony :) bądź co bądź typowo plenerowych zdjęć zrobiliśmy raptem kilka, bo śnieg i mróz, więc skupiliśmy się głównie na fotach w przepięknych wnętrzach pałacu w Nieborowie. A młodzi? eh... piękni i zakochani w sobie po uszy...
Mały bonus :) Ogromne dzięki dla kubalmara za dzielne i cierpliwe doświetlanie!
na różne różności, ale za to spędzam czas przyjemnie :) trochę się zawodowo ruszyc trzeba, jest tyyyyyle do zrobienia a mi się troszku nie chce... dobra, pare gniotów z Zakopca, najpierw te z Kasprowego, z nocnego focenia gdzies w Koscielisku (po kuligu - picno tak bylo, ze jak naciskalam spust migawki, statyw nie byl w stanie zredukowac drżenia), ze spaceru po Dolinie Strążyskiej plus od hesji kilka fot ze Strążyskiej.
Ekipa ze Strążyskiej by hesja. Juz dawno mi tak ogóras i chleb ze smalcem nie smakowal :) fot. hesja