środa, 18 marca 2009

Julia

Julka to często współpracująca z nami modelka. Jest świetna, "normalna", miła, energiczna, pomysłowa i rewelacyjnie wciela się w różne role. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w wizażu i naprawdę nieźle sobie radzi.
Poprosiła mnie po ostatnim kursie studyjnym o zrobienie jej "na szybko" portreciku :)
Jedno z moich ulubionych z tej sesji :)

wtorek, 10 marca 2009

małe testy nowej zabawki :)

Pierwsze były na ludziach, drugie na martwej naturze. Na razie jedna foteczka z tej drugiej częsci testów. Tak na szybko. Ale się cieszę, ze wreszcie mam nowy sprzęcik! Tu zapięta 60-tka micro (ostrosc mnie powaliła na kolana).

czwartek, 5 marca 2009

nowa zabawka

długo wyczekiwana, oj dlugo... ale wreszcie w mojej torbie zagoscilo d700, az nie moge sie doczekac az sobie nim pofoce :)

niedziela, 22 lutego 2009

Lena

Wczoraj dokumentowalam chrzest Leny - przesłodka, urocza i energiczna dziewczynka. Początkowo, jeszcze w domu, wszystko było fajnie, ale już w kościele, zdecydowanie się jej nie podobało. Tzn sam kościół ją zaciekawił, rozglądała się po nim przed rozpoczęciem ceremonii, która jednak zdecydowanie nie była po jej myśli :) Winę zrzucam na fakt, że to była najprawdopodobniej pora jej drzemki :)



















W restauracji, na rodzinnym obiedzie, z humorkiem było stopniowo coraz lepiej i lepiej :) Niebawem zrobimy jeszcze sesję studyjną, a na razie mały bonusik - portret z mamą.

piątek, 20 lutego 2009

Kasia i Łukasz - zimowy plener

Zimowy, bo zimą robiony :) bądź co bądź typowo plenerowych zdjęć zrobiliśmy raptem kilka, bo śnieg i mróz, więc skupiliśmy się głównie na fotach w przepięknych wnętrzach pałacu w Nieborowie.
A młodzi? eh... piękni i zakochani w sobie po uszy...






















Mały bonus :)
Ogromne dzięki dla kubalmara za dzielne i cierpliwe doświetlanie!

wtorek, 17 lutego 2009

znowu...

...miałam przerwę w pisaniu... sporo zajęc, potem grypa rozłożyła mnie na łopatki :(
ale wracam do żywych :)

czwartek, 15 stycznia 2009

ni mom casu...

na różne różności, ale za to spędzam czas przyjemnie :)
trochę się zawodowo ruszyc trzeba, jest tyyyyyle do zrobienia a mi się troszku nie chce...
dobra, pare gniotów z Zakopca, najpierw te z Kasprowego, z nocnego focenia gdzies w Koscielisku (po kuligu - picno tak bylo, ze jak naciskalam spust migawki, statyw nie byl w stanie zredukowac drżenia), ze spaceru po Dolinie Strążyskiej plus od hesji kilka fot ze Strążyskiej.

















Ekipa ze Strążyskiej by hesja.

Juz dawno mi tak ogóras i chleb ze smalcem nie smakowal :) fot. hesja